
Jeśli jesteś na etapie wyboru swojej ścieżki kariery lub chcesz się przebranżowić, to myśl nie tylko o sobie. Rozważ także, czy dany zawód pozwoli Ci zbudować szczęśliwą rodzinę. Są profesje, które bardzo to utrudniają, głównie z uwagi na fakt, że ich wykonywanie jest niezwykle angażujące. Kilkoma przykładami podzielimy się w naszym poradniku.
W tym zawodzie można naprawdę dobrze zarobić, ale jest to okupione czasem i rozłąką z rodziną. Na najlepsze zarobki mogą liczyć kierowcy w transporcie międzynarodowym, pracujący w systemie np. 2/1 czy 3/1 (2/3 tygodnie w trasie, 1 tydzień w domu). Na dłuższą metę mocno koliduje to z życiem rodzinnym.
Oczywiście wiele zależy tutaj od charakteru służby, jednak wykonując zawód strażaka zawodowego, policjanta czy żołnierza musisz liczyć się z tym, że będziesz często poza domem, służąc w ramach np. 24-godzinnych dyżurów, jeżdżąc na misje, szkolenia etc. Pocieszeniem jest natomiast wizja przejścia na emeryturę w relatywnie młodym wieku.
Praca handlowca, zwłaszcza ogólnopolskiej marki, to życie w trasie. Będziesz jeździć po kraju od poniedziałku do piątku, do domu wracając głównie na weekendy. Tutaj dochodzi jeszcze element ryzyka, czyli zagrożenie związane z podróżowaniem samochodem polskimi autostradami i ekspresówkami, co bywa naprawdę niebezpieczne.
Praca w delegacji, zwłaszcza na budowie, jest bardzo obciążająca fizycznie oraz psychicznie. Nie chodzi już nawet o samą rozłąkę z rodziną, ale o fakt, iż po powrocie do domu na weekend zostanie Ci bardzo mało czasu na odreagowanie trudnego tygodnia, co często rodzi konflikty.
Zawodowi marynarze świetnie zarabiają, dlatego ten zawód przyciąga coraz więcej młodych osób. Wysokie wynagrodzenie jest niestety okupione długą rozłąką z bliskimi, która – w zależności od kontraktu – trwa od kilku do nawet kilkunastu tygodni