Chcesz nauczyć żonę jeździć samochodem? Nie rób tego w ten sposób!

Piotr Kowalczyk
05.08.2021

Wielu facetów próbuje wcielać się w rolę instruktora nauki jazdy. Przecież to oni są najlepszymi kierowcami na świecie i chętnie podzielą się swoją tajemną wiedzą z partnerkami. Jeśli sam zaproponowałeś żonie, że nauczysz ją jeździć samochodem, to nie ma w tym nic złego i jak najbardziej popieramy takie zaangażowanie. Pamiętaj jednak, aby wystrzegać się tych typowych męskich błędów.

Krzyki w niczym nie pomogą

Jeśli nie potrafisz panować nad emocjami, jesteś impulsywny i niecierpliwy, a przy tym nie masz za grosz talentu pedagogicznego, to lepiej odpuść sobie szkolenie żony, bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Może na tym tylko ucierpieć Wasza relacja. Nikomu nie jest to potrzebne – lepiej zostaw szkolenie w rękach doświadczonego instruktora.

Zrozum, że mózg kobiety działa inaczej

Panom trudno jest to sobie uzmysłowić, ponieważ nie rozumieją, jak to jest, że inteligentna, oczytana i bystra kobieta za kierownicą myli strony, nie może zapamiętać sekwencji pracy skrzyni biegów czy regularnie naciska sprzęgło zamiast hamulca i odwrotnie. No cóż, tak to bywa i jeśli takie sytuacje wyprowadzają Cię z równowagi, to lepiej zrezygnuj z pomysłu szkolenia żony na kierowcę.

Daj jej popełnić kilka błędów

Nie wyręczaj jej we wszystkim, nie wyszarpuj jej kierownicy gdy – w Twoim odczuciu – jedzie zbyty blisko krawędzi jezdni. Twoja żona musi popełnić kilka błędów (byle niegroźnych), aby zrozumieć, co robi źle i wyeliminować te pomyłki ze swojego stylu prowadzenia samochodu.

Nie poganiaj

Najgorsze, co możesz robić jako „instruktor” to właśnie ciągle poganiać żonę, która w Twoim mniemaniu jedzie zdecydowanie za wolno, jest zawalidrogą i wszystkich tylko irytuje. Na etapie nauki nikt nie czuje się pewnie za kierownicą, dlatego nie oczekuj od niej, że nagle zacznie być królową lewego pasa.

Liczy się efekt, styl jest mniej ważny

Nie oceniaj stylu jazdy Twojej żony. Jeśli dojechała bezpiecznie do celu, nie popełniając przy tym błędów, to co Cię obchodzi, z jaką prędkością się poruszała, jak dynamicznie włączała się do ruchu i czy nie była zbyt uprzejma w stosunku do innych kierowców? Pochwal ją za idealny efekt, a ocenę stylu zostaw dla siebie.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie