
Historie o gigantach pojawiają się w wielu kulturach. Jedne mają charakter symboliczny, inne opisują wydarzenia, które dla starożytnych były jak najbardziej realne. Biblia również wspomina o potężnych istotach – i to w sposób zaskakująco konkretny. A gdy zestawi się te opisy z mitologiami świata, można zauważyć, że ludzie na różnych kontynentach opowiadali podobne historie. Czy to przypadek? A może ślad po czymś, o czym dzisiejszy świat woli nie mówić zbyt głośno?
W Biblii pojawia się kilka grup olbrzymów, a najbardziej znaną są nefilim wspomniani w Księdze Rodzaju. Krótki zapis, ale mocny: istoty „potężne, sławne w owych czasach”. Nie ma tu tonu baśni, nie ma fantazyjnych opisów – tekst przedstawia ich tak, jakby było to jedno z wielu faktów epoki. I to właśnie jest interesujące. Autor natchniony nie tworzy mitologii, ale zapisuje coś, co dla odbiorcy tamtych czasów było rzeczywistością.
Pojawiają się też inne wzmianki: refaitów, Anakim, Emim – grupy ludzi o niezwykłych rozmiarach, które występowały w rejonie Kanaanu. Biblia opisuje ich jako realnych przeciwników, nie jako legendy. Co więcej, starożytni Izraelici bali się starcia z nimi, co dodatkowo sugeruje, że nie były to wymyślone postacie, lecz konkretni wojownicy o znacznej sile.
Często mówi się, że to tylko metafory, ale jeśli przeczyta się te fragmenty uważnie, widać zupełnie inny styl niż w mitologiach. Biblia opisuje wydarzenia wprost, nie dodaje fantastycznych ozdobników. I dlatego wielu badaczy przyznaje, że tekst biblijny może przechowywać ślady historii, którą późniejsze epoki zinterpretowały po swojemu.
Goliat jest prawdopodobnie najbardziej znanym olbrzymem w historii. Miał ponad dwa i pół metra wzrostu, ważył zbroję, której nikt zwykły nie podniósłby tak łatwo, a jego włócznia przypominała drzewce od krosna – tak przynajmniej opisuje to Księga Samuela. I znowu: nie jest to zapis mitologiczny. Nie ma tam żadnych cudownych elementów dotyczących samego Goliata. To żołnierz, wojownik, człowiek o niezwykłej posturze.
W tej scenie najciekawsze jest to, że Biblia nie przesadza. Goliat nie jest przedstawiony jako pół-bóg ani potwór, tylko jako człowiek obdarzony niezwykłą siłą i wzrostem. Jego przewaga fizyczna była realna, a strach Izraelitów – zrozumiały. Zwykły żołnierz nie miałby szans stanąć z nim do walki wręcz.
Czy historia Dawida i Goliata jest przesadzona? Właśnie że nie. Jej siła polega na prostocie. Dawid pokonał go nie dzięki sile, ale dzięki sprytowi i odwadze. A jeśli ktoś twierdzi, że Biblia upiększa tę historię, wystarczy porównać ją z mitologiami, w których olbrzymy mają nadludzkie moce i walczą z bogami. Tu jest wręcz przeciwnie – realizm zamiast fantazji.
W mitologii greckiej giganci pojawiają się często – Giganci, Tytani, Kyklopi. Jednak sposób ich przedstawienia jest zupełnie inny niż w Biblii. W greckich opowieściach olbrzymy mają potężne moce, korzystają z magii, walczą z bogami, a ich rola jest symboliczna. Często reprezentują chaos, siły natury, konflikty między pokoleniami bóstw. Nie są częścią historii konkretnego narodu, tylko elementem kosmologicznej opowieści.
To pokazuje coś ważnego: Biblia nie buduje mitologii. Tam, gdzie grecy wprowadzają metafory i walki bogów, tekst biblijny podaje zapis wydarzeń osadzonych w czasie i przestrzeni. Ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko różnica stylu, ale widać wyraźnie, że przekaz biblijny chce udokumentować, a nie stworzyć wielką literacką symbolikę.
Warto też zauważyć, że nawet w mitach greckich giganci mają jedną cechę wspólną z biblijnymi – niezwykły rozmiar i siłę. To sugeruje, że motyw ten nie mógł pojawić się jedynie w jednej kulturze. Może być echem czegoś, co naprawdę kiedyś istniało, tylko różne narody opisały to w odmienny sposób.
To pytanie pojawia się zawsze, gdy porównujemy historie o olbrzymach z całego świata. I odpowiedź wcale nie jest oczywista. Skąd nagle tyle podobnych opowieści? Ludzie żyjący tysiące kilometrów od siebie tworzyli historie o istotach ogromnych, potężnych, budzących strach. To nie wygląda na przypadkową zbieżność.
Możliwe wyjaśnienia są różne:
Pamięć o realnych olbrzymach.
Jeśli w dawnych czasach żyli ludzie lub plemiona o ponadprzeciętnym wzroście, nic dziwnego, że zapadło to w pamięć wielu kultur.
Spotkania z grupami wojowników o wyjątkowej posturze.
Wysokie plemiona istniały w historii, a ich obecność mogła robić ogromne wrażenie na mniejszych fizycznie społecznościach.
Archetyp siły.
Każda kultura stara się opisywać potęgę w formie, która przemawia do wyobraźni. Gigant jest idealnym symbolem przewagi.
Ale jest też inna możliwość – ta, o której mówi Biblia. Jeśli tekst biblijny przechowuje echo realnych wydarzeń, w których pojawiali się ludzie o niezwykłym wzroście, to nic dziwnego, że świat zachował te historie w różnych wersjach. Tyle że Biblia robi to bez przesady, bardziej jak raport niż legenda. I właśnie dlatego wielu uważa ją za źródło bardziej wiarygodne niż mitologie.
Historie o gigantach to nie tylko ciekawostka. To ślad po dawnych przekazach, z których część mogła mieć realne podstawy. Biblia przedstawia je najprościej, bez fantastyki – jak opisy zdarzeń. Mitologie dodają do tego metafory, symbole, walki bogów. Różnica jest ogromna. A gdy spojrzy się na to szerzej, trudno nie odnieść wrażenia, że biblijne relacje są bardziej zakorzenione w rzeczywistości, niż wielu chciałoby przyznać.
Więcej informacji i gigantach w Biblii znajdziesz na stronie https://ewolucjamyslenia.pl/ziemia-i-kosmos/historia/giganci-w-legendach-i-swietych-ksiegach/ - Ewolucja Myślenia.
Komunikat prasowy